Blokada mózgowa

Masz już dość obecności krępującej „oponki”? Pewnie wiele razy próbowałeś coś z tym problemem zrobić, ale się nie udawało lub zapominałeś o ćwiczeniach w natłoku pracy, stresu i obowiązków. Samo postanowienie tego, że schudniesz nie wystarczy. Jeżeli chciałeś schudnąć i poświęciłeś sporo czasu na podejmowanie różnych sposobów, by to zrobić a one nie dały oczekiwanych efektów to pewnie żadna nowa dieta, ćwiczenia, czy tabletki nie pomogą. Na początek trzeba poszukać problemu w psychice. Wielu ludzi zabiera się za odchudzanie od złej strony. Zazwyczaj jest tak, że postanawiamy schudnąć i znajdujemy jakiś sposób, np. ćwiczenia. Następnie wdrażamy je w życie i miej więcej się ich trzymamy. Najczęściej jednak kończy się na dwóch tygodniach. W naszym życiuma miejsce jakieś zdarzenie, które może wytrącić lekko z równowagi i zapominamy o całym planie. Może być to np. śmierć psa, ważny sprawdzian, egzamin, sesja, spotkanie biznesowe itd. w najbliższym czasie. Odstajemy szybko od postanowień a w głowie pozostaje jedynie poczucie beznadziejności i zdenerwowania. Dlaczego tak się dzieje? A no dlatego że jesteśmy przyzwyczajeni do niezdrowego trybu życia. Nasz mózg nie lubi zmian. To działa tak, że jak nie robiliśmy czegoś całe życie, to jest to dla nas obce, niezbadane i raczej stronimy od tego. Jeśli nigdy w życiu nie pływałeś i nagle miałbyś to zrobić to nie spieszyłoby się do tego. Z chudnięciem jest podobnie- jest to obce dla organizmu i mózgu, który będzie Cię sabotował i stwarzał mnóstwo wymówek typu „ a po co mi to? Wezmę się za to kiedy indziej”. W efekcie czasem duża motywacja i piękne plany legną w ruinach.




Marzenia w rzeczywistość

Aby naprawdę „ z sercem” zabrać się za chudnięcie trzeba stworzyć sobie potężny, emocjonalny powód, dla którego mielibyśmy to zrobić. Nie wystarczy sama myśl- chcę schudnąć, bo będę się wtedy czuł atrakcyjnie. Nie na tym to polega. Dobrze jest nawet poświęcić dużo czasu na znalezienie takiego powodu- bo od tego naprawdę wiele zależy. Trzeba w spokoju zajrzeć w głąb swojego umysłu i znaleźć taką silną przyczynę naszej zamierzonej zmiany. Wystarczająco dobrymi powodami może być to, że np. od zawsze kochasz i chciałeś uprawiać jakiś sport, ale sylwetka na to nie pozwala. Podobały Ci się ubrania, których nie możesz nosić, bo są szyte dla szczupłych ludzi. Dziewczyna, która nie zwraca uwagi bo uważa że wyglądasz nieatrakcyjnie. Z kobietami jest tak samo gdy patrzą się z zazdrością na ich szczupłe przyjaciółki cieszące się powodzeniem. Jeśli doszukasz się takiego mocnego powodu to masz dużo za sobą. Będzie on powodował ogromną motywację i chęci do działania. Pomyśl też jak chciałbyś wyglądać- wymyśl sobie swój wymarzony obraz i porównaj do tego aktualnego. Daje to wiele motywacyjnych myśli. Pomyśl, jak wspaniale byś się czuł. Ile miałbyś w sobie energii. To jak najbardziej da się zrobić. W zależności od zmobilizowania, trzymania się diet, dobrych nawyków i ćwiczeń możemy stracić wiele kilogramów. Jednakże nie warto odstawać rażąco od rzeczywistości- jeżeli masz wielką nadwagę i wyobraziłeś sobie, że po miesiącu będziesz wyglądał, jak Arnold Schwarzenegger to mózg w to nie uwierzy i potraktuje to jako odległe marzenie.